Wskaźnik EV/EBITDA – trzeba go znać bo branża giełdowa i analitycy bardzo go lubią

Im niższy wskaźnik EV/EBITDA, tym bardziej atrakcyjna może być dana spółka. Z drugiej strony, firmy z niskim EV/EBITDA mogą być tanie nie bez powodu...

 
Ostatnio przedstawiliśmy zestawienie ze wskaźnikiem EV/EBITDA dla popularnych spółek z GPW. Post klikał się, było sporo komentarzy od inwestorów więc dziś lekko przypomnę tylko kluczowy wniosek. Wskaźnik jest użyteczny dla nas finansistów, ale kluczowe jest porównywanie w nim spółek z tego samego sektora.
 

Dodam jeszcze opinię Dr Google CFA w tej sprawie 🙂
 

oraz zachęcę do lektury ciekawego tekstu, który porusza kilka interesujących smaczków i niuansów z tego zagadnienia: https://isberg.pl/co-oznacza-wskaznik-ev-ebitda/
 
Podsumowując: nie jest to żaden „Święty Graal”, ale wskaźnik faktycznie jest popularny i warto go znać i rozumieć. Również samemu możemy pokusić się o analizę branżową i dość szybko wstępnie ocenić czy interesujący nas Emitent jest niedowartościowany czy notowany z premią do reprezentowanego przez siebie sektora. Życzymy więc udanych poszukiwań…



Powyższy wpis jest prywatną opinią autora i żadnym stopniu nie stanowi „rekomendacji” inwestycyjnej w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Więcej w zakładce O MNIE.

Dołącz do dyskusji