Niskie wyceny na GPW powodują, że nie brakuje kolejnych wezwań na akcje spółek. Wzywający są jednak coraz mniej skłonni, aby przebijać swoje oferty.

źródło: moneycontrol.com

Pod koniec maja opublikowałem tekst o spółce Tarczyński, gdzie omówiłem ciekawy przypadek wezwania na akcje producenta kabanosów. Przywołana we wcześniejszym wpisie historia oraz postawa inwestorów finansowych pozwalają wierzyć, że nie zawsze dominujący akcjonariusz musi być górą. Przyjrzyjmy się, co ciekawego wydarzyło się w temacie wezwań w minionym kwartale.   Colian Holding - odczuwalny lekki niedosyt Subiektywny przegląd zacznę od producenta słodyczy – firmy Colian Holding. Rodzina Kolańskich wraz z kontrolowanymi podmiotami ogłosiła wezwanie na blisko 22 proc. akcji po 3,76 zł za akcję. Cena zawierała małą premię względem notowań na GPW, ale była poniżej wartości księgowej. Spekulanci szybko wkroczyli do zakupów, licząc na wyraźną podbitkę ceny. Krótko przed zakończeniem zapisów…